Przy herbacie: Opisy. Przyrody i nie tylko
Plotki Komentarze są wyłączone
Opisy przyrody to niemalże synonim najnudniejszych fragmentów lektury. Czy słusznie? Istnieją przecież piękne, zapadające w pamięć fragmenty, które sprawiają, że czytelnik całkowicie przenosi się w świat przedstawiony, czuje temperaturę, zapachy, fakturę kory i mchu, powiew wiatru i delikatny dotyk trawy… albo przeciwnie, trzaskający mróz lub duchotę namorzynowego lasu.
Dwa lata temu wielkim hitem w rosyjskich kinach był obraz Andrieja Maliukowa „Jesteśmy z przyszłości”. To specyficzne połączenie filmu wojennego z melodramatem przyprawionym szczyptą fantastyki tak bardzo przypadło do gustu widzom, że niemal natychmiast przystąpiono do pracy nad częścią drugą. Podpisali się pod nią debiutanci – Aleksandr Samochwałow i Boris Rostow. I, niestety, na ekranie to widać. Bo choć od strony technicznej obraz się broni, od fabularnej – woła o pomstę do nieba!
W tej edycji naszej zabawy otrzymaliśmy wspaniały zestaw zróżnicowanych propozycji. Choć palmę pierwszeństwa przyznajemy genialnemu „Perwersowi”, to postanowiliśmy nagrodzić wszystkich autorów. Zapraszamy do kolejnej edycji – prosimy nadsyłać propozycje do końca kwietnia na adres
W głosowaniu na najlepszy mash-up plakatu filmowego za rok 2009 zwyciężył „Tytus Andronikus”. Propozycję nadesłał egonbondy.
Katowicki Teatr Lalki i Aktora „Ateneum” od kilku miesięcy ma w swym repertuarze bajkę czeskiego pisarza Ladislava Dvorsky’ego „Skarb Babuchy Burczymuchy”. Troje aktorów, szafa, dwa krzesła, kilka rekwizytów – i dzieci przez godzinę przeżywają przygody niezbyt mądrego księcia i jego nowo poznanego przyjaciela, smoka. A rodzice śmieją się wraz z nimi.
Ostatnie Komentarze